środa, 7 stycznia 2015

Katalogowanie...czy to koniec?




W branży SEO jestem już od 8 lat. W tym czasie bardzo dużo się pozmieniało, przede wszystkim zmienił się algorytm, kto jest starszy ten wie o czym mówię, kiedyś osiagało się szczytowe miejsca dodając stronę do qlwebów, a seoadder  uchodził za czołową podawarkę. Jeszcze pięć lat temu dodawaniem do katalogów zdobyłem pierwsze miejsce na frazę „prezentacje maturalne”. Nie dodawałem do żadnych wyszukanych katalogów, po prostu leciałem jak popadnie z listy katalogiseo.info.  Potem skrypty takie jak otwarty mini czy qlweb straciły na wartości. Pojawienie się kolejnych dodawrek sprawiało ze praktycznie każdy z tych katalogów stał się jednym wielkim spamem, z tysiącami linków wychodzących. Było więc niemożliwe aby utrzymały one swoją moc. Pojawił się skrypt SEOKatalog. Przez pewien czas również robił on furorę, jak świeże bułeczki schodziły kody do nich, i rzeczywiście schodziły nie bez powodów, samym dodaniem do 300 SEOK-ów można było osiągać wysokie miejsca nawet trudne frazy. Śmiem twierdzić że katalogowanie przeżywało wtedy świetny okres, miało to miejsce nie tak dawno bo jakieś 3 lata temu. Od tego czasu jednak obserwujemy stały upadek katalogów. Wraz z każdym updatem algorytmu katalogowanie traciło moc, katalogowane strony wpadały w filtr. W obecnych czasach wciąż istnieją osoby trudniące się katalogowaniem, czy też sprzedające multikody, jednak nie oszukujmy się, katalogowanie przestało być opłacalne. Jeśli ktoś nie wierzy niech sam sprawdzi. Proszę dodać stronę do kilkuset darmowych katalogów- efektów niestety nie będzie. Oczywiście warto dodać stronę do 20-30 najlepszych płatnych katalogów, jednak jest nieopłacalne ze względu na koszty. Są darmowe miejscówki, z których link będzie miał znacznie wyższą wartość pozycjonerską.  Odkąd pojawiło się disavow tool, praktycznie każdy katalog bardzo szybko tam trafia. Można powiedzieć że katalogi ucierpiały najwięcej. Dlaczego? Bo były najbardziej powszechną metoda pozycjonerską. Przeciętny Kowalski przeczytał na forum Pio iż katalogowanie daje efekty. Znalazł więc darmową listę i dodawał tam swoją stronę. Strona pojawiła się w wynikach aczkolwiek na słabych miejscach. Zaczął więc kupować kody. W miarę czytania próbował pozycjonowac także innymi metodami. Kiedy strona wypadała z wyników dowiedziawszy się że istnieje  możliwość zgłaszania „złych” linków zgłaszał wszystko jak leci, tak więc przede wszystkim linki z katalogów. W ten oto sposób katalogowanie przestało być opłacalne. Czy będzie tak na zawsze? Sądzę że nie. W tej chwili katalogowanie nie jest już główną metodą pozycjonowania używaną przez początkujących. Sprawi to że katalogi nie będą już tak często zgłaszane do disavow. Sądzę że jest możliwe aby w ciagu 2-3 lat katalogi znowu stały się dobrym źródłem linkowania. Każdy kto siedzi dłużej w SEO zauważa że często czas zatacza koło. Metody dobre w 2007 roku w 2010 sa nic nie warte, a w 2012 znowu można robić nimi topy.  Uważam ze tak może być także z katalogami. Jednak czas pokaże czy miałem rację.
Na obecną chwilę jednak zdecydowanie lepiej sprawdzają się linki z profili. Kupując listę na tej stronie http://ezoplaneta.pl udało mi się zrobić TOP-y na naprawdę oblegane frazy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz